Pierścień ślubny stworzenia świata

 

Pierścień ślubny stworzenia świata

70 cm /50 cm
atrament na papierze
tekst: wiersz poety Amitaja ben Szefatji, żyjącego we Włoszech w IX wieku „Na ślub Cassji, siostry poety”. Wiersz opisuje stworzenie świata jako pierwszy ślub żydowski, który Bóg wyprawił dla Adama i Ewy.

NA ŚLUB KASJI, SIOSTRY POETY

Bóg, który objawił koniec na początku
i od najdawniejszych czasów przygotował to, co ma nastąpić potem, mówi:
Moje dzieło będzie trwało na przyszłe pokolenia.

Gdy postanowił stworzyć Oblubieńca i Oblubienicę,
uczynił wszelkie potrzebne przygotowania, tak aby ich potomkowie
byli nauczeni porządku zaślubin.

Zbudował konstrukcję niebieskiego sklepienia i ustawił kolumny,
potem prędko utworzył dla [Oblubieńców] ślubny baldachim
i stworzył światło, by świeciło nad ich ślubnym przyjęciem.
[...]

Stwórca Początku widział, że wszystko było piękne
i stół zastawiony wieloma wspaniałymi potrawami,
ale jeszcze Oblubieniec i Oblubienica nie stali pod baldachimem.

Uczynił Oblubieńca, bardziej świetlistego niż kula słońca,
uczynił jego ciało jak wieżę, sięgającą z ziemi do nieba,
[...]

Potem umieścił człowieka w pięknym ślubnym łożu i uśpił go.
Wyjął jedno z jego żeber i ukształtował je jako kobietę.
Obmył ją, namaścił, upiększył i zaplótł jej włosy.

Powierzył ją tysiącom i milionom aniołów, którzy wprowadzili ją pośród śpiewów.
Wszyscy towarzysze ustawili się w rzędach,
a słońce i księżyc tańczyły przed nimi jak dziewczęta.

[Żona] wydała się mężowi piękna i rozkoszna,
sam Bóg dał im najdoskonalsze błogosławieństwo,
a wszyscy odpowiedzieli: Niech Oblubieniec raduje się swoją Oblubienicą!

Nakazał drużbom, by zastawili stół drogocenny,
ustawili dookoła ławy i miękkie kanapy,
by podawali mięso i nalewali wino.
[...]

Ludzie czystego serca ustanowili taki zwyczaj na pokolenia:
aby się zaręczać, uświęcać związek przez ślubny pierścień
i radować się małżeństwem w ślubnej komnacie.

A teraz, Boże, „ci, których prowadziłeś od urodzenia” zbliżają się do Ciebie z radością,
aby świętować z bojaźnią, nie w pysze
i kończą swoje błogosławieństwo słowami:
„Gdybyśmy tylko jeszcze byli dzisiaj w Jerozolimie…”
[...]

Obyś zawsze obdarzał Swoich ukochanych szczęśliwym losem,
tak by mogli zawsze głosić Twoją jedyność.
Niech wszyscy powstaną teraz, by uświęcać Cię w bojaźni i z drżeniem.